MojaHISTORIA.

Mam na imię Karolina,
mam 29 lat ,
jestem z zawodu technikiem usług kosmetycznych,


Jestem pasjonatką swojego zawodu. 
Praca to moje hobby - kocham to co robię !
Kosmetyką zajmuję się od ponad 8 lat, stylizacją paznokci od ok 5 lat. 
To jest całe moje życie.. 
Kontakt z klientem, podążanie za nowościami kosmetycznymi i nie tylko to jest coś co mnie uskrzydla.

Aktualnie jestem w Szkocji :) 

A teraz od drugiej strony..tej wizualnej.
Od zawsze byłam "tą największą" w klasie.. Bo grube kości, bo kochałam jeść, bo babcia dobrze gotowała.. tych wymówek było wiele. I tak sobie żyłam z tym .. Byłam TĄ wiecznie uśmiechniętą dziewczyną , która się nie przejmowała swoim wyglądem. Cały czas uprawiałam sport - a to koszykówka, a to piłka ręczna ( moja miłość ) aż po kick-boxing!

Aż do czasu..

I tu zaczyna się cała przygoda z odchudzaniem , tak , z walką o szczupłe ciało i o mniej kilogramów na wadze.

Kiedy wyprowadziłam się do Szczecina , zaczęło się "dorosłe życie"  , miałam prawie 21 lat..
Dom, praca, dom , praca...zero aktywności sportowej - no poza codziennym spacerem 4km do przystanku - ii..jedzenie na mieście..


Uczucie było wielkie, partnerowi nie przeszkadzało..a ja.. tyłam, i tyłam z roku na rok ..aż utyłam do 103 kg
 
I wtedy zapaliła się lampka.. Może czas coś ze sobą zrobić .. Zakupy były KOSZMAREM - musiałam kupować niektóre rzeczy dla ciężarnych, albo w rozmiarze 50-52!!

Trafiłam do dietetyka , dostałam dietę 1200kcal i 30 min codziennej aktywności sportowej. 
Moje pierwsze pomiary były straszne !! 50 kg tłuszczu, 12kg mięśni , ciśnienie jak u starszej pani.. i 118 cm w talii!! Tak - nie w pasie - w talii!! 

Wytrwałam kilka miesięcy - schudłam hmm ok 6 kg łącznie. Niestety - zaprzestałam - nie miałam tyle silnej woli co mam teraz. I przytyłam.. Po drodze była dieta Dukana - dała effekty ale dała tez efekt jojo...

I tak przebujałam się z tym wszystkim , z tym balastem ... aż wróciłam do Warszawy .. - tak , niestety miłość się skończyła .. 
Kiedy wróciłam ważyłam coś około 96kg - dokładnie nie pamiętam - ale było dużo.
Rok chodziłam na siłownię  - miałam rozpisany trening przez trenera - miałam też "dietę" -a przynajmniej starałam się jeść bardziej zdrowo.. Dało to efekty - 9kg w rok !Spadałam do ok 89-88 kg .
Niestety problemy sercowe trochę zaburzyły moją wagę i ta znów zaczęła się wahać .. 

Aż w 2012 r trafiłam - na jeszcze nie znaną wtedy Ewkę - znalazłam ja na FB  przez przypadek .. zgłosiłam się jako chętna na treningi - odezwała się do mnie i od 18.01 zaczęłam pod jej okiem zrzucać kilogramy.
 Przed zaczęciem treningów ...

Po czterech miesiącach cieszyłam się nową figurą !! 
Moje życie się zmieniło! Przeszłam na 'dietę' czytaj : zero słodyczy, zero fast foodów, zero alkoholu, zero słonych przekąsek, podjadania i tłustego jedzenia i gazowanego picia. 

Włączyłam do diety głównie warzywa, owoce, jogurty, jajka, ciemne pieczywo, ciemny makaron, kaszę, WODĘ! , dużo sałatek , mięso głównie kurczak i indyk.

Waga stanęła na 78 kg . SUKCES.. ! - no nie do końca...

Po tym "sukcesie" trenowałam  jeszcze z Ewą ok 5 miesiecy - łącznie 9 miesięcy - późnej przestawiłam się na treningi z płytami . Tez było fajnie - ale jakoś zaczęła kuleć dieta.. 
Coraz częstsze pozwalanie sobie na "małe co nie co" plus alkohol działała niestety niezbyt dobrze na moje ciało  i chudnięcie..

Walczyłam ...dzielnie do końca...
Przelewałam hektolitry potu , łez ... i...








Niestety ale...wszystko zaczęło się obracać przeciwko mnie .. 
Zła dieta , za dużo ćwiczeń  - brak efektów. A jak nie było efektów to już nie było takiego zaangażowania i poświęcenia i motywacji - nie było niczego - zaczęło się podjadanie .. Głupie wymówki , że raz na jakiś czas MOGĘ , przeciez mi to nie zaszkodzi.. 
Otóż .. zaszkodziło .. moja waga wróciła w grudniu 2013 do 89.9kg !!! 
Pierwszego stycznia 2014 ważyłam 88.9kg !!

Coś okropnego.. Najbardziej bolał mnie fakt ,że zaprzepaściłam taki piękny efekt ciężkiej pracy .. No ale cóż stało się !
Nadal prowadziłam swój Fp Sto razy FIT - niestety dostałam dużo niemiłych komentarzy .. ,że nie dałam sobie rady itp. 

Zebrałam się w sobie i zaczęłam się znów odchudzać  i ćwiczyć . Już bardziej z głową i głównie z Ewką.
Aż pewnego pięknego dnia trafiłam na Casting do programu Motylem Jestem z Superlinią i Medilife Polska.
Dostałam się do programu i od 16.02 jestem na diecie MediDiet. 
Więcej poczytacie w kolejnej zakładce oraz na stronie Medilife Polska oraz na fp na Facebook'u Medilife Polska FB

Startowałam z wagą 87,3 kg ! 

Szansa na udział w tym programie dała mi wiarę w to ,że schudnę i W KOŃCU spełni się moje największe marzenie ! Będę SZCZUPŁA !! Będę ważyć tyle ile chcę ! 

Rozpłakałam się... to było jak wygrana w Totka !!

Pozdrawiam !

K


A TERAZ WYGLĄDAM TAK :)



.

3 komentarze:

  1. Sledzimy, sledzimy Karolcia! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana czy jest szansa żebyś wróciła na fb?:) Strasznie tam Ciebie brakuje. Twoich wpisów i mega motywacji.. :( Wracaj prosze :*:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana czy jest szansa żebyś wróciła na fb?:) Strasznie tam Ciebie brakuje. Twoich wpisów i mega motywacji.. :( Wracaj prosze :*:*

    OdpowiedzUsuń